Porozmawiajmy o... zdradzie (5)

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Czy zdradę można wybaczyć?

Według ankiety publikowanej na mojfacet.pl, zdecydowana większość z Was nie wybaczyłaby zdrady. Szkoda, że autor ankiety nie doprecyzował pojęcia zdrady. Trudno w takim przypadku wnioskować czy nie wybaczacie zdrady fizycznej czy emocjonalnej.

W moim odczuciu, kwestię wybaczenia należy rozpatrywać przez pryzmat skutków zdrady. W poprzedniej części zwracałem uwagę, że skutki zdrady fizycznej nie wydają się być strasznymi. Bo choć nasz partner wylądował w łóżku z kimś innym, to wciąż możemy na niego liczyć, wciąż będzie nas wspierać, wciąż emocjonalnie należy do nas. Najczęściej zdradzający szybko zapomina o swoim czynie. Nierzadko także akt zdrady fizycznej rozczarowuje lub budzi poczucie winy. Odczucia te paradoksalnie wpływają pozytywnie na związek, bo dopiero poznając coś, czego skutki nie są komfortowe emocjonalnie, winowajca potrafi docenić to, co posiada - stały związek z kochającym partnerem. Powszechne jest przekonanie, że każdy zasługuje na drugą szansę - tym bardziej, gdy stał się mądrzejszy o nowe doświadczenie. I w kontekście zdrady fizycznej przekonanie to wydaje się zasadne.

Zupełnie inną kwestią jest zdrada emocjonalna. Tu wybaczyć jest nieporównanie trudniej. Idąc z kimś do łóżka wiarołomca często coś zyskuje – nowe doznania, nowe emocje. Natomiast „sprzedając” stałego partnera nie zyskuje nic.

Zwykle potrafię wybaczyć, gdy ktoś zrobi mi świństwo, by samemu coś przez to osiągnąć. Próbuję to sobie tłumaczyć, że może został zmuszony przez okoliczności. Staram się go zrozumieć. Trudno mi jednak wybaczyć świństwo bezinteresowne – gdy ktoś sprawia mi przykrość samemu nic na tym nie zyskując.

Podobnie jest ze zdradą emocjonalną. „Sprzedając” stałego partnera, wyrzekając się go na czas romansu z kimś innym, nie zyskuje się nic. Czy można więc taką zdradę wybaczyć? Kto bardzo kocha, być może wybaczyć potrafi. Są to jednak chyba niezwykle rzadkie przypadki. Większość ludzi nie wybacza i wydaje się, że słusznie. Gdy ktoś zdradził raz, możliwe, że zrobi to powtórnie.

Powie ktoś, że powtórnie można zdradzić także fizycznie. Zgoda. Ale skutki zdrady fizycznej są nieporównanie mniej negatywne. Zdrada fizyczna to chwila. Chwila najczęściej pozbawiona wyższych uczuć. Chwila radości z seksu. Natomiast zdradzający emocjonalnie oddaje komuś obcemu to, co nie należy wyłącznie do niego (wspólne przeżycia ze stałym partnerem) lub to, co w ogóle do niego nie należy, lecz zostało mu powierzone niejako w depozyt (zwierzenia i problemy partnera).

Każda kolejna emocjonalna zdrada partnera poszerzać będzie krąg osób poznających nasze problemy. Taki partner jest jak odźwierny pokazujący wnętrze naszego serca każdemu, kto ma na to ochotę. A czasem nawet temu, kto ochoty nie ma.

Wybaczyć? Nie wybaczyć? Tego wyboru każdy musi dokonać sam.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież