Zdemaskuj kłamcę (11) - Pomocne triki

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W poprzednich częściach naszego cyklu pisaliśmy o różnych oznakach mogących świadczyć o tym, że wasz rozmówca kłamie. Stawialiśmy Was na pozycji pasywnych obserwatorek czy słuchaczek potencjalnego kłamcy. Nie musicie jednak, a nawet nie powinnyście, pozostawać bierne. W tej części, ostatecznie zamykającej nasz cykl, piszemy o tym, co możecie zrobić, by ułatwić sobie wykrycie kłamstwa.

Unikajcie przerywania kłamcy, pozwólcie mu spokojnie rozwijać opowieść. Popuszczając wodze fantazji może ją wzbogacić o wiele szczegółów, których nie będzie pamiętać, gdy za jakiś czas poprosicie go o powtórzenie jego historii. Szczególnie opierajcie się pokusie mówienia za kogoś, dopowiadania czy głośnego domyślania się. Staniecie się w ten sposób nieświadomymi współautorkami kłamstwa, a interakcja, jaką stworzycie pomoże kłamcy w zapamiętaniu opowiedzianej Wam wersji. Nie wzbogacajcie malowanego przez kogoś obrazu nawet jedynie we własnej wyobraźni. Po prostu słuchajcie uważnie tego, co faktycznie zostało powiedziane. Jeśli coś nie jest dla Was jasne czy jednoznaczne, pytajcie.

Unikajcie pytań zamkniętych, czyli pytań, na które można odpowiedzieć tak lub nie. Ułatwicie w ten sposób życie kłamcy. Pytania otwarte zmuszają go do rozwijania opowieści, do wzbogacania jej o nowe szczegóły. Im więcej nieprawdziwych informacji poda, tym trudniej będzie mu je zapamiętać, gdy będzie powtarzać swoją opowieść.

Nie dajcie poznać, że wątpicie w prawdziwość opowieści. Podejrzliwe pytania są dla kłamcy sygnałem ostrzegawczym. Wasze pytania powinny świadczyć o życzliwym zainteresowaniu. Często, udawana wiara w kłamstwa powoduje, że kłamca staje się zbyt zuchwały. Pozwólcie się wygadać kłamcy. Inaczej formułowane już wcześniej postawione pytania także zachęcają go do kontynuowania kłamstwa, a przez to do szybkiego wyczerpania przygotowanych odpowiedzi.

Bardzo skuteczne jest zadanie pytania burzącego przebieg czasowy. Wasz facet wraca wieczorem i mówi, że zaraz po pracy poszedł z kumplami na piwo. Za jakiś czas możecie go zapytać, co robił zanim poszedł do knajpy. Ktoś, kto mówi prawdę, z łatwością porusza się w przód i w tył swojej historii. Kłamca musi się zastanawiać i kontrolować. Musi sobie przypominać, co powiedział wcześniej, by nie powiedzieć czegoś innego.

Gdy prawdziwość czyjegoś opowiadania budzi wasze wątpliwości nawet kilkakrotnie proście o powtórzenie historii - najlepiej z różnych perspektyw. Niełatwo jest powtarzać te same nieprawdziwe informacje. Za którymś razem kłamca może powiedzieć coś niespójnie lub wręcz fałszywie. Poproście o opowiedzenie historii wstecz, co jest bardzo trudne, szczególnie, gdy będziecie wymagać szczegółów. Chronologia sama w sobie jest ważną wskazówką. Osoba mówiąca prawdę swobodnie, a często wręcz chaotycznie, porusza się w czasie. Kłamca trzyma się sztywno porządku chronologicznego.

Jeśli podejrzewacie kogoś, że kłamie, zmieńcie szybko temat rozmowy. Kłamca chętnie to zaakceptuje i poczuje się swobodniej. Osoba mówiąca prawdę będzie chwilę zdezorientowana zmianą tematu, a następnie powróci do poprzedniego wątku rozmowy.

Patrzcie na domniemanego kłamcę z wyraźnym niedowierzaniem w oczach. Jeśli rzeczywiście kłamie, odczuje silny dyskomfort. U osoby prawdomównej niedowierzające spojrzenie wywoła irytację lub wręcz złość.

Ważnym sojusznikiem w wykrywaniu kłamstw jest cisza. Kłamca znosi ją bardzo trudno. Chce, byście uwierzyły w jego kłamstwa, a cisza nie daje mu żadnej informacji czy tak jest. Gdy będziecie milczeć, większość kłamców będzie upiększać swoje opowiadanie i krążyć po temacie, aby zapełnić niewygodną ciszę. Gdy nie dacie po sobie poznać czy uwierzyłyście, kłamca poczuje się nieswojo.

Jeśli możecie, sprawdzajcie fakty, o których mówi potencjalny kłamca. Wszystko, co może zostać sprawdzone, powinno być sprawdzone. Kłamca może Was przekonywać, byście nie rozmawiały z kimś, kto może zweryfikować jego opowieść; może podawać różne powody, dla których nie powinnyście zwracać się do tego kogoś. Będą to pewnie kolejne kłamstwa, warto więc może do tego kogoś jednak się zwrócić.

Gdy w większym gronie zadacie pytanie: "Wiecie, że Ewie ukradziono pierścionek?", wywoła ono niepokój czy panikę tylko u kłamcy. Możecie użyć także bardziej ogólnego sformułowania: "Trudno uwierzyć, że mąż Sylwii ma romans." Jeśli coś nas w jakimkolwiek stopniu dotyczy, to fakt, że ktoś o tym mówi w naszej obecności nie pozostaje bez wpływu na nasze zachowanie. Osoba uczciwa potraktuje to obojętnie, reakcja kłamcy będzie wyraźna. Zjawisko to nazywane jest zjawiskiem cocktail party. Pozwala ono często złapać kogoś na kłamstwie niczego mu bezpośrednio nie zarzucając.

Kończąc nasz cykl życzymy Wam, byście na swoich drogach życiowych spotykały jedynie prawdomówne, uczciwe osoby.