Gonić króliczka...

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kiedy mężczyzna otwiera żonie drzwi samochodu? Gdy ma nowy samochód albo nową żonę..."

Wielu kobietom trudno zrozumieć przemianę, jaka zachodzi w ich mężczyźnie. Na początku szarmancki, stale zabiega o kobietę, bezustannie stara się ją czymś zaskakiwać. Tryska pomysłami na wspólne spędzanie czasu. Kobieta jest oczarowana.

A później... W miarę upływu czasu, dojrzewania związku, ten męski czar gdzieś znika. Mężczyzna nie pamięta o urodzinach, ważnych rocznicach, często trudno zmusić go do wspólnego wyjścia. Może się wydawać, że stracił zainteresowanie kobietą.

I poniekąd tak właśnie jest. Mężczyźni to zdobywcy, myśliwi. Ich żywiołem jest polowanie. Poświęcają tygodnie na tropienie "zwierzyny", osaczają ją powoli, aż w końcu, nie mając już drogi ucieczki "zwierzyna" zostaje "ustrzelona". Koniec polowania, koniec ekscytacji - myśliwy odpoczywa... Do następnego polowania. I schemat się powtarza.

Klasyczne polowanie kończy się ustrzeleniem "zwierzyny". Jednak nie każde polowanie ma taki rezultat. Często myśliwy tylko tropi zwierzynę, osacza ją, a gdy już ją podejdzie, nie oddaje strzału. Nieważny jest rezultat, najważniejsze jest samo polowanie. Bo mężczyźnie nie chodzi o to, by złapać króliczka ale o to, by go gonić.

Jaki stąd wniosek dla kobiet? Nigdy nie dajcie poznać mężczyźnie, że już was zdobył. Jeśli nawet tak jest w istocie, róbcie wszystko, by miał wrażenie, że polowanie trwa. On wciąż musi was zdobywać, każdego dnia, każdej godziny. Wtedy nie zacznie kolejnego polowania, a wasze wspólne życie nie straci początkowego kolorytu.