Z życia wzięte: Chcę tego faceta!

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Niedawno zostałem zapytany o cel, dla którego powstała strona mojfacet.pl. Wyjaśniłem, że naszym celem jest pomaganie kobietom w zrozumieniu mężczyzn.

- To może powiesz mi co zrobić, żeby facet, z którym się spotykam był ze mną - poprosiła moja rozmówczyni, Iza.

Nie umiem wróżyć z fusów. Zadałem jej więc kilka pytań. W miarę opowiadania, sytuacja dziewczyny stawała się coraz wyraźniejsza. Przed kilkunastoma miesiącami Iza rozwiodła się. Powodem była zdrada męża. Została z dziećmi w wieku (przed)szkolnym. Trudno zaliczyć Izę do zamożnych - ledwie wiąże koniec z końcem. Od jakiegoś czasu spotyka się ze sporo starszym, żonatym facetem.

- Co mam zrobić, by odszedł od żony i został ze mną?

- A czego tak naprawdę chcesz? - zapytałem.

Jej odpowiedź znacząco różniła się od wyrażonego początkowo życzenia. Okazało się, że Iza pragnie faceta, który kochałby ją i jej dzieci, faceta, który zapewniłby jej i dzieciom bezpieczeństwo. Także finansowe.

- A czy facet, który się z Tobą spotyka też tego chce? - zadałem kolejne pytanie.

- Nie wiem. Zapewnia, że mnie kocha. Jest dobry dla nie i dzieci ale mówi, że nie może odejść od żony.

- Nie dam Ci gotowej recepty, Izo - powiedziałem. - Trudno zajrzeć w czyjejś uczucia i myśli, szczególnie, gdy tego kogoś się nie zna. Ale powiem Ci, co myślę, a Ty przez ten pryzmat sama dokonaj oceny.

Facetowi jest z Tobą dobrze. Nie chodzi tylko o seks. Zaspokajasz także jego potrzeby emocjonalne: czułości, bliskości itd. Ma się kim opiekować, ma o kogo być zazdrosny. Wasza znajomość to dla niego komfortowa sytuacja. Ma wszystko, czego potrzebuje, nie będąc do niczego zobowiązanym. By utrzymywać taki stan, mówi Ci to, co chcesz od niego usłyszeć.

Zwróć uwagę na jego słowa. Nie mówi, że NIE ODEJDZIE od żony. Mówi, że NIE MOŻE ODEJŚĆ. NIE MOŻE... Świadomie bądź nawet podświadomie, używając tych właśnie słów chce Ci zasugerować, że jest pełen dobrej woli; chciałby ale nie może...

Nie jest wyrachowany. Nie ma poczucia, że Cię wykorzystuje. Po prostu sądzi, że dla Was obojga aktualny stan jest najwłaściwszy i w pełni akceptowalny. Nie licz na to, że facet odejdzie od żony. Wspominał Ci parokrotnie, że nie może jej zostawić. Tylko, że choć tego słuchałaś, to nie usłyszałaś właściwego sensu jego słów. Bo nie chciałaś usłyszeć. Faceci ze swej natury są wygodni. Wspólnie z żoną coś stworzył i nie zamierza tego burzyć; nie zamierza dezorganizować czy, tym bardziej, burzyć swego dotychczasowego życia; raczej zrezygnuje z Ciebie, która je tylko wzbogacasz i urozmaicasz.

Owszem, zdarzają się miłości ale nie sądzę, by tak było w twoim przypadku. Skoro facet nie zająknął się nawet na temat waszej wspólnej przyszłości, a wręcz przeciwnie, powtórzył kilkakrotnie, że nie może odejść od żony, nie zbudujesz z nim niczego.

Iza przemyślała swoją relację z tym facetem. I chyba - rzutem na taśmę, może licząc na szybkie pozytywne dla siebie rozstrzygnięcie, a może chcąc wyjaśnić wszytko raz na zawsze - mocniej nacisnęła faceta. Usłyszała kilka nieprzyjemnych słów i wiedziała już wszystko. Zadała mi inne pytanie:

- Czy mężczyzna może pokochać kobietę z dziećmi?